Zmień wersję językową na PL
Zmień wersję językową na DE
Zmień wersję językową na EN

Biuro Rzeczy Znalezionych MPK
Infolinia ZTM
Centrala Nadzoru Ruchu MPK

Wyszukiwarka

Sieci społecznościowe

Newsletter

Unia Europejska
Biuletyn Informacji Publicznej
UITP Member
Strona Główna / O MPK / Ekologia / „Poznań dla pszczół”: Pasieki miejskie będą mogły powstać na terenie zajezdni

wojciech tulibacki katarzyna kierzek-koperska i mieczyslaw bronskiW Poznaniu staną kolejne miejskie pasieki. Będzie to możliwe w ramach realizacji programu „Poznań dla pszczół”. Domki dla owadów zapylających pojawią się na terenie zajezdni MPK oraz lasków na Marcelinie i Dębinie. Zastępczyni prezydenta Poznania, Katarzyna Kierzek - Koperska, Wojciech Tulibacki - prezes Zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego oraz Mieczysław Broński - dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich podpisali list intencyjny, w którym deklarują wolę współpracy w realizacji programu „Poznań dla pszczół”.

W ramach porozumienia w Poznaniu ustawione zostaną kolejne miejskie pasieki.

- Celem tej inicjatywy jest stworzenie owadom zapylającym, jak najlepszych warunków bytowania. W Polsce występuje ponad 470 gatunków pszczół. Każda z nich przyczynia się do zapylania roślin, uczestnicząc w produkcji żywności. W naszym mieście prowadzimy akcję „Poznań dla pszczół" zakładając m.in. łąki kwietne, miododajne ogrody, posiadamy własne pasieki i miejski miód. W pielęgnacji zieleni miejskiej nie stosujemy szkodliwych pszczołom środków. Wiemy, jak ważna jest edukacja i odpowiedzialność wobec zjawiska ginięcia pszczół. Teraz działania na rzecz tych pożytecznych owadów zostaną poszerzone o kolejne obszary - wyjaśnia Katarzyna Kierzek-Koperska.

Ule mogą w przyszłości powstać na terenach zajezdni przy ulicach Kaczej, Pustej oraz Franowo, będących we władaniu MPK Poznań. Program ma też mieć zapewnioną promocję w środkach transportu miejskiego.

- Pasieki na terenie zajezdni to zupełna nowość. Ze względu na obecność terenów zielonych, przypuszczam, że pszczoły już teraz tam funkcjonują. Dzięki porozumieniu może uda się stworzyć im w zajezdni prawdziwy dom. Będzie to coś dodatkowego, ale bardzo pożytecznego. Liczymy, że przedsięwzięcie się uda - mówi Wojciech Tulibacki.

Miejskie pasieki staną także na terenach zarządzanych przez Zakład Lasów Poznańskich - Lasku Marcelińskiego i lasu przy ulicy Ku Dębinie.

- Las to naturalne środowisko pszczół. Miejskie pasieki w tym miejscu to bardzo dobry pomysł. Pszczół jest coraz mniej, a przecież te owady są podstawą naszej egzystencji. Co będziemy jeść, gdy ich zabraknie? - pyta retorycznie Mieczysław Broński.

Ule w poznańskich lasach i zajezdniach to nie pierwsze miejskie pasieki. Sześć znajduje się już na terenie poznańskiej Cytadeli. Pszczoły się tam zadomowiły, a nawet zaczęły produkować miód. To dowód na to, że te pożyteczne owady mogą funkcjonować w mieście, a Poznań jest wolny od pestycydów i innych zabójczych środków.

W akcję zakładania pasiek miejskich chcą zaangażować się również lokalne firmy, którym nie jest obojętny spadek liczebności pszczół oraz ich wpływ na środowisko i gospodarkę. Opiekę nad pasiekami miejskimi zaoferował Wojewódzki Związek Pszczelarski w Poznaniu.