Zmień wersję językową na PL
Zmień wersję językową na DE
Zmień wersję językową na EN

Biuro Rzeczy Znalezionych MPK
Infolinia ZTM
Centrala Nadzoru Ruchu MPK

Wyszukiwarka

Sieci społecznościowe

Newsletter

Unia Europejska
Biuletyn Informacji Publicznej
UITP Member
Strona Główna / Historia przetargu / Koniec z protestami - wywiad z Janem Firlikiem
jan-firlik-w-tramino-mZachęcamy do przeczytania rozmowy z Janem Firlikiem – dyrektorem przewozów tramwajowych MPK Poznań Sp. z o.o. W wywiadzie podsumowuje on zakończony przetarg na 40 tramwajów i zdradza plany dotyczące kolejnych inwestycji w tabor szynowy przed Euro 2012.



Przetarg na dostawę 40 niskopodłogowych tramwajów – największa inwestycja w tabor szynowy w naszej firmie ostatecznie się zakończył. Jak można ocenić jego przebieg?

Pobiliśmy kilka rekordów. Przetarg dotyczył jednej z największych od lat w Polsce inwestycji w tabor szynowy. Tylko Warszawa kupowała więcej tramwajów. Był to też przetarg na swój sposób wyjątkowy. Byliśmy, bowiem jedynym miastem w kraju, które przyjęło jako tryb przeprowadzenia przetargu – negocjacje z ogłoszeniem. I jedynym, któremu dzięki temu trybowi i staranności, na każdym jego etapie udało się zakończyć przetarg za pierwszym podejściem. Pobity został też rekord zainteresowania, bo zgłosiło się aż 10 wykonawców. Pierwsza odpadła poznańska Fabryka Pojazdów Szynowych przy HCP, która nie spełniała warunków uczestnictwa, bo nie posiadała wymaganego doświadczenia w produkcji tramwajów. Trzy inne firmy nie złożyły ofert wstępnych, bo stwierdziły, że nie są w stanie spełnić naszych wysokich oczekiwań. Ale przy okazji padł następny rekord – trafiło do nas 160 pytań, na które udzieliliśmy odpowiedzi. Z sześcioma firmami, które pozostały na placu boju prowadziliśmy szczegółowe negocjacje po to, żeby dopracować specyfikację istotnych warunków zamówienia (SIWZ) Ale już w trakcie tych negocjacji okazało się, że nasze oczekiwania biznesowe dotyczące okresu gwarancji, wielkości zaliczki i wyboru waluty (bo upieraliśmy się przy rozliczeniach w polskich złotych) są nie do zaakceptowania przez większość zagranicznych producentów. Dlatego ostateczne oferty złożyły tylko trzy firmy: bydgoska Pesa, podpoznański Solaris i CAF z Madrytu. Hiszpańska oferta nie spełniała jednak warunków przetargu i musiała zostać odrzucona, dlatego też ostateczna walka rozegrała się między polskimi wykonawcami. Kryteria i sposób ich oceny były zgodne z przepisami, znane od samego początku i niezmienne przez cały czas trwania przetargu. Te kryteria były obiektywne i wyliczalne. Komisja przetargowa nie mogła podejmować swobodnej oceny, praktycznie sprawdzała tylko czy oferty są zgodne ze specyfikacją i podstawiła dane do wzoru. Tylko kryteria decydowały o wyniku przetargu. I te kryteria zadecydowały, że to firma Solaris została zwycięzcą przetargu. Zresztą  przetarg odbywał się pod ścisłą kontrolą Urzędu Zamówień Publicznych oraz Centrum Unijnych Projektów Transportowych, który nadzorował postępowanie z racji dofinansowania z unijnych funduszy. Przetarg kontrolowali też sami jego uczestnicy. 


To dlaczego bydgoska Pesa walczyła do upadłego wykorzystując wszystkie możliwości prawne i metody  dalekie od etyki biznesu?  Rozpowszechniała nieprawdziwe zarzuty jakoby nie mogła zapoznać się z ofertą konkurenta, wywierała naciski poprzez media inspirując dziennikarzy do szukania skandalu. Przecież musiała być pewna przegranej.

Od samego początku Pesa nie mogła się pogodzić  z dopuszczeniem do przetargu poważnego krajowego konkurenta jakim jest firma Solaris. Dlatego wykorzystywała wszelkie drogi prawne i pozaprawne. Dwukrotnie na różnych etapach postępowania składała protesty, które zostały odrzucone, potem odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej, a wreszcie skargi do Sądu Okręgowego w Poznaniu. Wszystkie instancje potwierdziły prawidłowość naszego działania w całym przebiegu przetargu.


Ostatecznie orzeczeniem z 17 grudnia Sąd Okręgowy w Poznaniu oddalił skargę bydgoskiej Pesy. Co to oznacza dla MPK i jego pasażerów?


Pesa już wyczerpała wszelkie możliwości prawne. To koniec protestów. Można spokojnie przystąpić do realizacji podpisanej już umowy z firmą Solaris. Tramwaje tej firmy będą wozić poznaniaków. To sprawa przesądzona. A w szerszym kontekście – na naszym rynku pojawił się nowy producent tramwajów niskopodłogowych. To wyzwoli konkurencję, która przełoży się na ceny pojazdów.


Tramwaj Solarisa robi wrażenie, jest przestronny, ma bardzo nowoczesny nieco futurystyczny design. Pewne obawy w jego ocenie budzi tylko jedno – to prototyp. Niektórzy mówią wręcz, że kupujemy „kota w worku”.

Rozumiem takie obawy, ale każdy typ tramwaju, dostarczany do konkretnego miasta, to właściwie prototyp, bo każdy typ tramwaju budowany jest w myśl oczekiwań konkretnego odbiorcy. Jestem jednak pewien, że firma Solaris dołoży wszelkich starań, by w budowie tramwajów odnieść taki sam sukces, jaki był jej udziałem w przypadku autobusów. Solaris zatrudnił doskonałych specjalistów, którzy mają bogate doświadczenia przy produkcji tramwajów, bo budowali je już dla firmy Alstom Konstal. Solaris ma też duże doświadczenie w produkcji komponentów mechanicznych oraz trolejbusów, które są podobne co do zasad działania do tramwajów. Pewną dla nas asekuracją jest wynegocjowany 5-letni okres gwarancji dla całego tramwaju i 14-letni na trwałość jego konstrukcji. Dostawca, czyli Solaris w myśl podpisanej umowy będzie nas musiał też wyposażyć w bogaty pakiet części zamiennych.


Dlaczego tramwaj Tramino zbudowany w MPK Łódź i prezentowany przez firmę Solaris na targach TRAKO w Gdańsku jest obecnie w zajezdni MPK Poznań. W jakim celu?

To nieprawda, że Tramino powstał w MPK Łódź. Powstawał w różnych częściach kraju. Zawiera wiele bardzo nowoczesnych komponentów, które do tej pory w ogóle nie były jeszcze stosowane. Np. superkondensatory, które gromadzą energię hamowania i oddają ją w trakcie rozruchu co pozwala zaoszczędzić 20-30 procent energii. To taka analogia do autobusów hybrydowych. O takim rozwiązaniu słyszałem tylko na konferencjach naukowych. A dlaczego jest w Poznaniu? Po prostu musi być sprawdzony i uzyskać homologację oraz dopuszczenie do ruchu. Solaris zdecydował się na Poznań, bo do nas ma najbliżej. A ja się cieszę, bo moi pracownicy będą dzięki nawiązanej współpracy mogli zdobyć wiedzę i doświadczenie, które będzie mogło być wykorzystane przy obsłudze dostarczonych na podstawie umowy pojazdów.


Do Poznania tramwaje maja być dostarczone przed Euro 2012? Czy MPK Poznań myśli o następnych inwestycjach w tabor szynowy?

Oczywiście. Już w przyszłym roku pojawi się w Poznaniu tramwaj Moderus Beta – jednoprzestrzenny pojazd z częściowo obniżoną podłogą. To będzie wyższy stopień modernizacji tramwaju 105N. Rozważymy też możliwość rozszerzenia dostawy Tramino o następne kilka sztuk. Rozszerzymy zamówienie, gdy tylko będą na to pieniądze.


Przypominamy, że w naszej Galerii można obejrzeć zdjęcia z pierwszych dni Tramino w Poznaniu.