„Czy Pesa zloży protest?” – zapytał 28 sierpnia na swoich łamach „Głos Wielkopolski”. Pytanie zostało skierowane do Michała Żurowskiego – rzecznika prasowego „Pesy”, który stwierdził, że „najpierw muszą się zapoznać z ofertą złożona przez zwycięzcę, bo na razie nie udało się dostać pozwolenia na jej obejrzenie”.Twierdzenie rzecznika mija się z prawdą. Przedstawiciele „Pesy” byli w MPK Poznań Sp. z o.o. 25 sierpnia br. po wcześniejszym uzgodnieniu terminu. Wszystkie oferty - w tym również i ta złożona przez firmę „Solaris” - zostały im udostępnione i mogli się z nimi zapoznać.
Zarzut, że dla MPK ważniejsze jest kilka miejsc więcej dla pasażerów niż 40 mln złotych jest również nietrafny i populistyczny. Nie chodzi o kilka miejsc tylko o zespół elementów dotyczących pojemności tramwaju i komfortu przejazdu tj. na przykład szerokość drzwi, przejść i przestrzeni między siedzeniami.
Iwona Gajdzińska – rzecznik prasowy MPK Poznan Sp. z o.o.










