Prawie 2 miliony pasażerów przewiezionych w ciągu trzech dni na poznańskie cmentarze, a w tym samym czasie mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków i tysiące kibiców na trasie. Ponad 40 tysięczny rozentuzjazmowany tłum rozwieziony ze stadionu w ciągu pół godziny po meczu Lecha z Manchesterem City. Bogatsi o te doświadczenia, czujemy się coraz lepiej przygotowani do europejskich rozgrywek Euro 2012.Ostatnie dni stanowiły dla nas nie lada wyzwanie. W jeden weekend skumulowały się dwa ważne wydarzenia: Dzień Wszystkich Świętych oraz mecz Lecha Poznań z Wisłą Kraków. Do poznańskich nekropolii dowieźliśmy prawie 2 mln pasażerów w ciągu trzech dni. To był dla nas poważny egzamin, który zdaliśmy na piątkę zdaniem pasażerów.
A kilka dni później po spotkaniu z Wisłą Kraków, następny mecz Lecha z Manchester City i 42 tysiące kibiców, których trzeba było szybko i sprawnie rozwieźć.
Po tych doświadczeniach jesteśmy spokojniejsi o obsługę komunikacyjną podczas Euro 2012. Jesteśmy bogatsi o wiele doświadczeń, wyciągnęliśmy wnioski, coraz więcej wiemy o bezpieczeństwie, znamy warunki, które są konieczne aby tramwaje, których na jednej trasie jest dużo więcej niż zwykle, mogły czerpać energię bezawaryjnie.
Wspólnie z innymi miejskimi służbami wypracowaliśmy też zasady, które zapewniają w praktyce szybki i sprawny transport dla tysięcy kibiców. Te zasady przydadzą się na Euro 2012.
Na usprawnienie obsługi komunikacyjnej miało wpływ zamknięcie dla ruchu ul. Bułgarskiej, od ul. Marcelińskiej do Grunwaldzkiej już dwie godziny przed meczem. W obu kierunkach jeździły tylko nasze autobusy i tramwaje, których oczywiście kursowało znacznie więcej niż zwykle. Pół godziny przed końcem meczu zamykana była ul. Jugosłowiańska oraz Grunwaldzka na odcinku od Grochowskiej do ul.Smoluchowskiego. Nasze służby nadzoru ruchu czuwały by zapewnić bezpieczeństwo przechodniom idącym jezdnią W dodatku zlikwidowano lewoskręty z ul. Grunwaldzkiej w Bułgarską i zdemontowano błotochrony dla poszerzenia powierzchni przystanków. Dzięki temu pasażerowie mieli do nich ułatwiony dostęp.
Do obsługi komunikacyjnej podczas meczowych rozgrywek przeznaczyliśmy nowoczesne autobusy i… przygotowaliśmy się na ich dewastacje i usuwanie zniszczeń. Tymczasem ani w autobusach ani w tramwajach żadne naprawy nie okazały się potrzebne. Atmosfera radosnej i kulturalnej zabawy przeniosła się ze stadionu na nasze ulice.
Niestety trudno jest mówić o kulturze, której przejawem jest dbanie o czystość w mieście. Normą jest obklejanie nielegalnymi reklamami słupów trakcyjnych, szafek energetycznych i innych elementów infrastruktury miejskiej. Oczyszczanie słupów trakcyjnych to dla nas prawdziwe utrapienie.. W ciągu roku nasze brygady musiały usunąć reklamy z 540 słupów i i odmalować 188. A słupów mamy 2500 w mieście. Średni koszt takiej renowacji to 1100 zł netto. Te pieniądze by można przeznaczyć na całkiem inne przydatne cele. Dlatego postanowiliśmy powalczyć o czystość w mieście. Przygotowaliśmy plakaty kampanii z apelem o nie zawieszanie reklam na słupach sieci trakcyjnej. A wszystkich mieszkańców Poznania prosimy o zgłaszanie przypadków nielegalnego obklejania słupów pod numerem 986 do Straży Miejskiej, z którą wspólnie prowadzimy tę akcję. Do naszej akcji przyłączył się także Zarząd Dróg Miejskich, któremu nieobce jest zjawisko zaklejania infrastruktury.
Nie jest to nasza pierwsza kampania o czystość w mieście. Już w 2002 roku pod hasłem „Dość zaklejania Poznania”, wspólnie z firma CMSystem oczyściliśmy z nielegalnych ogłoszeń i reklam wiaty i przystanki tramwajowe. Te działania okazały się skuteczne.












